Zobaczcie Całun turyński! Od 270zł.

Okazja na szybki i w miarę tani wypad do Turynu. W dniach 19 kwietnia – 24 czerwca 2015 w katedrze pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, wystawiony zostanie na widok publiczny Całun Turyński. Od pewnego czasu trwają zapisy na jego oglądanie. Co ważne i cieszy, całun będzie można podziwiać za darmo. 

Póki co (jak wiecie ceny biletów lotniczych potrafią szybko się zmieniać), najtańszą opcję do odbycia wycieczki mają mieszkańcy Warszawy i okolic.

Lecicie liniami Wizz Air z Warszawy do Bergamo za 138zł (oczywiście tylko z bagażem podręcznym):

wizzair

Następnie z lotniska udajecie się autobusem do Mediolanu. Warto zaopatrzyć się od razu w bilet powrotny, wtedy cena przejazdu wyniesie 9 euro, czyli około 38zł.

wizzair

Z Mediolanu, udajecie się do Turynu pociągiem. Za bilet w tę i z powrotem zapłacicie 22 euro, czyli około 91 zł. Rozkład jazdy oraz ceny biletów możecie sprawdzić na stronie http://www.trenitalia.com/

wizzair

W Turynie macie około 7 godzin na zwiedzanie. Jeżeli chcielibyście zobaczyć Całun Turyński, niezbędna jest wcześniejsza rezerwacja. Możecie jej dokonać na tej stronie: http://www.piemonteitalia.eu

W chwili pisania tego wpisu, w dniu 21 kwietnia było jeszcze 110 wolnych miejsc 🙂

Opisaliśmy najtańszą opcję zobaczenia Całunu Turyńskiego na dzień dzisiejszy. Zachęcamy do przeglądnięcia systemów rezerwacyjnych tanich linii lotniczych oraz dopasowanie godzin kursowania pociągów, a na pewno znajdziecie coś dopasowanego do Waszych potrzeb.

A sam Całun Turyński? W wielkim, telegraficznym skrócie, według tradycji chrześcijańskiej jest to płótno, w które został owinięty po śmierci Jezus Chrystus. Do dzisiaj badacze spierają się o jego autentyczność. Ostatnio pokazywany wiernym w 2013 roku.

J.


  1. Byłam ostatnio w Turynie (zresztą opisałam to u mnie na blogu) i bardzo załowałam, że nie udało mi sie wejść do katedry. Postaram się dotrzeć znowu do Turynu, żeby zobaczyć Całun. Taka okazja nie często się zdarza.

    • Mieliśmy wielką nadzieję to zobaczyć ale wpadły nam fajne loty do Maastricht (wkrótce relacja na blogu) i do Lyonu wiec musieliśmy niestety odpuścić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *