Wycieczka do Czarnobyla, czyli pierwsza odsłona dark tourism

Wycieczka do Czarnobyla? Brzmi jak koszmar? Dla niektórych (szczególnie dla pięknych trzydziestoletnich urodzonych w nieszczęśliwym roku 1986) z pewnością to jeden ze scenariuszy na horror życia, z którego uciekaliby z prędkością dającą rekord życia.

Okazuje się jednak, że niektórzy podróżnicy nie nasycają się wrażeniami, które dają typowe wycieczki. Nie dla nich bujanie w weneckiej gondoli czy pozowanie do zdjęcia pod tytułem: „Podtrzymuję Krzywą Wieżę w Pizie”. Japonia? Tajlandia? Nowa Zelandia? Nuuudy (choć z tą Tajlandią bądźmy ostrożni 😉 ). Część turystów szuka mocniejszych wrażeń. Turyści ci to już duża osobna grupa, która doczekała się własnego określenia – mroczni turyści. Na ich podróżniczej liście marzeń z całą pewnością znajduje się wycieczka do Czarnobyla.

Już sama Ukraina powoduje mały dreszcz emocji. Jak Ukraina to obowiązkowo Kijów. Im mroczniej, tym ciekawiej – jest i wycieczka do Czarnobyla. Dark tourism stoi na granicy, której niektórzy po prostu nie mogą przekroczyć. Mroczni turyści zapewniają jednak, że poza siłą wrażeń, które dostarczają wybierane przez nich miejsca, to także ogrom przemyśleń, szukanie swoistego sensu i priorytetów w życiu.

Jak dostać się do Czarnobyla?

Opcje są dwie – korzystamy z oferty biura podróży (większość funkcjonuje na Ukrainie, ale oferty można znaleźć także w Polsce) lub organizujemy wyjazd na własną rękę. Druga opcja jest trudniejsza, dłuższa i droższa. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i przebrnąć przez pozwolenia zarządcy strefy. Daje ona jednak możliwość przedłużonego pobytu (czy to korzyść, osądźcie sami) oraz wstępu do miejsc, które w grupie są nieosiągalne, czyli np. sterowni bloku, w którym doszło do wybuchu.

Pierwszy szlaban podczas wycieczki znajduje się w tak zwanej strefie 30 kilometrów. Na tym obszarze można spotkać ludzi, którzy nadal tam pracują.

Kolejny szlaban to strefa 10 kilometrów. Tu część budynków ze względu na wzmożone przyjmowanie promieniowania została zakopana. Zachowało się jedynie kilka, w tym przedszkole.

Następny punkt to elektrownia z czterema reaktorami, w tym najsłynniejszym reaktorem numer 4 – to on nie wytrzymał eksperymentu i doprowadził do katastrofy. Według oficjalnych danych w wyniku eksplozji i pożaru zginęło 31 osób – 28 przez śmiercionośną dawkę promieniowania i 3 przez znaczne poparzenia i uszkodzenia ciała. Większości podróżującym wystarczy obejrzenie reaktora z zewnątrz i upamiętnienie go na zdjęciach. Bardziej wymagający chcą wejść do środka. Wiąże się to z dwoma wymogami – mała liczebność grupy oraz dodatkowa opłata. Ci, którym na tym nie zależy lub którym nie uda się tego zrealizować, mogą obejrzeć dostępną makietę, która prezentuje, w jaki sposób doszło do katastrofy.

Wycieczka do Czarnobyla to obowiązkowo odwiedziny w miasteczku Prypeć. Miasteczko to wybudowano dla pracowników elektrowni oraz ich rodzin. Zamieszkiwało je około 50 tysięcy osób, których średnia wieku wynosiła 26 lat. Do miasteczka dojeżdża się Mostem Śmierci. To z niego był najlepszy widok na elektrownię i tam pobiegło wielu mieszkańców, żeby zobaczyć, co się stało. Niestety właśnie w ich kierunku wiał radioaktywny wiatr. Już następnego dnia po katastrofie zaczęto wywozić stamtąd mieszkańców, choć rozmiary katastrofy nadal utrzymywano w tajemnicy. O zagrożeniu świat dowiedział się od Szwedów, którzy w swojej elektrowni w Forsmark zanotowali niepokojące skażenie powietrza. W Polsce pierwsza informacja pojawiła się 28 kwietnia, kiedy odczyty w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Mikołajkach wskazały, że radioaktywność jest 550 tysięcy razy wyższa w stosunku to pomiarów wykonanych w poprzednim dniu.

Prypeć miało wszystko to, czego potrzebowano w dobrze prosperującym mieście – szkoły, hotel, dom kultury, kino, teatr, stadion, a nawet wesołe miasteczko… Było to wzorcowe miast ZSRR – wzór i bogactwo. Teraz budynki są opustoszałe i stopniowo przejmowane przez naturę. Przed wybuchem trwały przygotowania do obchodów 1 maja, co widać w pozostawionych dekoracjach (przygotowywane były za zapleczu domu kultury, w którym urzędował Wydział Propagandy).

wycieczka do Czarnobyla - szkoła

wycieczka do czarnobyla - sala gimnastyczna

wycieczka do czarnobyla pozostałości po mieszkańcach

Jednym z ciekawszych punktów wycieczki jest wesołe miasteczko. Samo wyobrażenie opustoszałych karuzel już powoduje, że wyobraźnia pracuje intensywniej. Oficjalne otwarcie miało nastąpić 1 maja podczas Święta Pracy, choć nieoficjalnie podaje się, że miasteczko zostało udostępnione mieszkańcom w dniu katastrofy, co miało ich uspokoić. Teorię tę potwierdzałyby liczne pozostałości po ludziach, takie jak pluszaki uwieczniane na zdjęciach. Można także znaleźć zdjęcia ukazujące ludzi siedzących w gondolach.

wycieczka do czarnobyla - wesołe miasteczko

wycieczka do czarnobyla - karuzela

O dobrobycie Prypeci świadczą także pozostałości po domu handlowym. Doskonale widać tablice informujące, co można było kupić na poszczególnych działach, a na niektórych półkach wciąż leżą różne produkty. Kolejnym luksusem był podziemny parking, który mieścił się pod tymże domem. Następnie odwiedzić można szkołę oraz niegdysiejszą chlubę – basen. Ciekawostka: woda z basenu została spuszczona dopiero 10 lat po katastrofie. 

wycieczka do czarnobyla - lalka

Czy wstępujące promieniowanie jest aktualnie niebezpieczne?

Na pewno nie uważał tak ówczesny minister energetyki, który dwa lata przed wybuchem, będąc w Czarnobylu, powiedział: „Elektrownie tego rodzaju są bardzo ekonomiczne i mogą być budowane w bezpośredniej bliskości miast, ponieważ nie dymią i są całkowicie bezpieczne.”

Nikt nam nie udzieli jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Z jednej strony Czarnobyl nadal posiada regularnych pracowników, z drugiej – muszą oni pracować w systemie zapewniającym odpowiednie zregenerowanie (np. 4 dni pracy i 4 dni wolnego). Z jednej strony – pracują tam przewodnicy, którzy systematycznie oprowadzają wycieczki, udając się z nimi nawet do najbardziej radioaktywnych zakamarków, z drugiej – część otwarcie mówi, że ich rodziny i przyjaciele nigdy nie wybraliby się do tego miejsca. Z jednej strony – nawet w samolocie jesteśmy poddawani promieniowaniu, nie mówiąc już o zdjęciach rentgenowskich, z drugiej – … Można by tak wyliczać. Decyzja należy do nas.

informacje pochodzą ze strony www.strefaczarnobyl.pl/ciekawostki

Skoro co roku wybiera się tam 10 tysięcy turystów to może nie ma się czego bać?

Może. Przewodnicy mają ze sobą licznik Geigera, który na bieżąco monitoruje poziom promieniowania. Dodatkowo osoby wybierające się do Czarnobyla są ostrzegane, aby niczego nie dotykać, tym bardziej nigdzie nie siadać, a także nie jeść i nie pić.

Przeprowadzono szereg badań, które wskazują, że w wielu miejscach na świecie, gdzie normalnie żyją ludzie promieniowanie jest wyższe niż w rejonie wokół Czarnobyla. Do tych miejsc należy m.in. Finlandia. Należy jednak pamiętać także o tym, że w Czarnobylu są miejsca mniej i bardziej niebezpieczne pod względem promieniowania. Do tych drugich należy złomowisko, na którym składowano maszyny, biorące udział w akcjach ratowniczych po katastrofie. Można tam przebywać tylko kilka minut.

Niektórzy twierdzą, że dużo niebezpieczniejszy niż promieniowanie jest stan budynków oraz okolicy. Budynki grożą zawaleniem, a na drogach trzeba uważać choćby na rozkradzione włazy studzienek kanalizacyjnych. Jak już wspomnieliśmy, reaktor numer 4 został przykryty sarkofagiem, którego żywotność oszacowano na 20 lat. Czas ten został już solidnie przekroczony i sarkofag grozi zawaleniem. Powstaje więc kolejna kopuła, która ma przykryć całość i stanowić ochronę podczas rozbiórki reaktora, w którym nadal znajduje się radioaktywne paliwo.

Kolejna kwestia to pora roku. Biorąc pod uwagę stan budynków oraz choćby wspomniane pułapki w postaci rozkradzionych studzienek kanalizacyjnych, okazuje się, że wycieczka do Czarnobyla w zimie może być dużo niebezpieczniejsza. A może lato? Wszechobecna natura dziko pochłaniająca okolicę zasłania widoki, ale także dziury i inne pułapki. Dużo bardziej uciążliwa może być jednak konieczność okrycia całego ciała. Przy wysokich temperaturach taka podróż na pewno nie będzie komfortowa.

Oprócz wspomnianych mrocznych turystów, do strefy wykluczenia podróżują także turyści industrialni (urban exploration), a także turyści przyrodniczy. Dla pierwszych z nich to gratka w postaci architektury, która nie została zmodernizowana wraz z upływającymi latami, a dla drugich – odradzająca się przyroda, wiele dzikich gatunków, które od trzydziestu lat przejmują władzę nad opuszczonym Czarnobylem.

Co z mieszkańcami?

Prypeć jest opustoszała. Jednak już 15 kilometrów dalej mieszkają ludzie. Niektórzy ewakuowani nie byli w stanie przyzwyczaić się do miejsc, do których zostali przesiedleni i stopniowo zaczęli przedostawać się do strefy wykluczenia, aby wrócić do swoich domów. Ostatecznie zgodę na to otrzymało 257 osób. Są to ludzie w podeszłym wieku.

wycieczka do czarnobyla - mieszkańcy

zdjęcie pochodzi ze strony: www.cn-tryton.pl

Fani gier znają Czarnobyl

wycieczka do czarnobyla - gra stalker

źródło: gry.onet.pl/artykuly/czarnobyl-w-grach/8pw4y

Nie inaczej. Okazuje się, że Czarnobyl czy miasteczko Prypeć są doskonale odzwierciedlone w grach komputerowych. Dom July, którego pochłonęła wycieczka do Czarnobyla, był wielce zdziwiony, kiedy podczas zwiedzania Prypeci znał oglądane miejsca. Po czasie uświadomił sobie, że zna je z gry Call of duty. Znawcy uważają, że najlepiej klimat jest ukazany w grach z serii „S.T.A.L.K.E.R”, tworzonych przez studio GSC GameWorld.

Chętni na wyjazd?

Jeśli po głowie zaczęła Wam chodzić myśl, że wycieczka do Czarnobyla to atrakcja, której nie można przegapić to prezentujemy Wam przykład oferty. To dzieje się naprawdę!

źródło: www.bispol.com/czarnobyl-wycieczki/czarnobyl-tour

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony (chyba, ze zaznaczono inaczej): tropster.pl/czarnobyl-jako-atrakcja-turystyczna

Zdjęcie główne pochodzi ze strony: petronews.pl

M.

Może Was zainteresuje:

Kaplica Czaszek w Kutnej Horze


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *