Malta mapa malty w ta qali

Malta naj, naj… lepsze zestawienie

Jak już wspominaliśmy, Malta jest dla nas miejscem szczególnym. Wakacje, które na niej spędziliśmy, były wynikiem przypadku. Ze względu na pracę Magdy urlop zawsze planujemy w mało atrakcyjnym terminie, czyli w lipcu albo sierpniu. Wszyscy doskonale wiemy, że wtedy jest tłoczno i drogo. Kolejne poszukiwania coraz bardziej nas zniechęcały, aż w końcu wywiązał się najkrótszy wakacyjny dialog, jaki kiedykolwiek przeprowadziliśmy:

  • A może Malta?
  • Okej.

Prawda, że treściwie? 😉 Potem padło kolejne pytanie: „Ale co to jest ta Malta?”. I tu zaczęła się cała przygoda przygotowywania, rezerwowania i w końcu wprowadzenia wszystkich planów w życie. I tak jak przy innych miejscach bywa różnie, tak w przypadku Malty jesteśmy jednogłośni – na pewno tam wrócimy!

Dzisiaj mamy dla Was Maltę w pigułce pod szyldem „NAJ”.

1. Najładniejsza plaża – Ghajn Tuffieha Bay. Malta jest maleńka, więc nie ma problemu z dostępem do wody, ale jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. W związku z tym, my także po kilku kąpielach na najbliższej plaży zbudowanej z kamieni i bloków skalnych, wybraliśmy się na rekonesans plaż piaszczystych i… było warto! Po pierwsze – komfort. Po drugie – widoki. Plaża Ghaj Tuffieha Bay położona jest w jednej z trzech piaszczystych zatoczek. Bez problemu można dojechać często kursującym miejskim autobusem, który zatrzymuje się przy jednej zatoce i najbardziej znanej plaży – Golden Bay. Warto jednak odłączyć się od tłumu, przejść około 1 kilometra wzdłuż drogi, pokonać schody i cieszyć się dużo mniej obleganą plażą.

malta Ghajn Tuffieha Bay plaża

2. Najbardziej klimatyczne miejsce – Mdina. Urzekła nas pięknymi uliczkami i… spokojem. Nie bez kozery nazywana jest „The Silent City”. Dawna stolica Malty wyłączona jest z ruchu kołowego (poza służbami ratunkowymi, karawanami, samochodami dostawczymi, prywatnymi samochodami kilkuset mieszkańców oraz pojazdami nowożeńców). Mdina nie jest zbiorem miejsc z cyklu „must see”, ale warto się do niej wybrać, gdyż spacer jej labiryntowymi średniowiecznymi uliczkami jest atrakcją samą w sobie.

malta mdina rabat

3. Najlepszy kamienisty brzeg – Blue Grotto. To jaskinie wyrzeźbione przez morze, które za kilka euro można oglądać z pokładu łódki. Polecamy jechać tam w słoneczny dzień, gdyż widać wtedy całą gamę niebieskich odcieni różnej głębokości wody.

malta blue grotto

4. Najdłuższy spacer, największe pustkowie i najwyższe klify – Dingli Klify. W niektórych miejscach ich wysokość dochodzi do 250 metrów, więc wydawałoby się, że widok będzie zapierał dech w piersi. Uparliśmy się, żeby trochę tego „dechu” nam zaparło 😉 i szliśmy tak długo, aż uznaliśmy, że widok nas satysfakcjonuje. Dlaczego klify są rozczarowujące? Ponieważ trudno ogarnąć ich rozmiar, patrząc na nie z góry. Obszar ten jest wymarły, więc momentami ma się wrażenie, że to tylko przereklamowany kamienisty brzeg. Nam udało się dotrzeć w miejsce, w którym dobrze było widać urwisko wpadające do morza, ale w tym wypadku i tak nie pokusimy się o ochy i achy.

malta dingli klify

5. Najbardziej swojskie atrakcje dla mieszkańców. Wieczorem, kiedy mieszkańcy wylegają na ulice, można przyjrzeć się, w jaki sposób najchętniej spędzają wolny czas. Nas urzekły baseny, w których rozgrywano mecze piłki wodnej, knajpki z wieczorkami tanecznymi (każdy lokal miał preferowany styl tańca) oraz rozgrywki bingo, którymi potrafiliśmy się przypatrywać bez opamiętania. Wszystko to odbywało się wzdłuż linii brzegowej, więc dodatkowo zyskiwało na atrakcyjności.

malta bugibba w nocy

6. Najwięcej kościołów. Mniej więcej na 1 kilometr kwadratowy przypada jeden kościół! Prawda, że imponujące?

malta La Valletta - Katedra św. Jana

7. Najlepsze miejsce, żeby kupić pamiątki – naszym zdaniem Ta Qali. Odsyłamy do wpisu TUTAJ

8. Najbardziej kiczowata atrakcja – Wioska Popeye’a. „Kicz” w tej sytuacji nie ma dla nas pejoratywnego znaczenia. Po prostu miejsce jest przekoloryzowane, Popeye i jego kompani co chwilę wychodzą na występy, a wokół pełno atrakcji dla dzieci i ich opiekunów. Obserwując to wszystko z góry (polecamy!), co chwilę ma się wrażenie, że to wszystko jest ukartowane i jeśli szybko nie zrobi się zdjęcia to za chwilę zwiną to jak plan filmowy i okazja już się nie powtórzy. Nic bardziej mylnego! Wioska powstała w 1980 roku jako sceneria do filmu, ale po jego nakręceniu nie zdemontowano jej i jest na stałe wpisana w krajobraz wyspy.

malta popeye wioska

9. Najlepszy transport miejski. Malta to, jak dotąd, najsprawniej funkcjonujące według nas miejsce pod względem komunikacji. Trochę żałowaliśmy, że wycofano zabytkowe autobusy (jak tylko jeden wpadł nam w oko, pognaliśmy zrobić sobie z nim zdjęcie), ale trzeba przyznać, że nowe pojazdy to nieporównywalny komfort. Na wyspie jest prawie 1000 przystanków, które obsługiwane są przez niskopodłogowe, klimatyzowane autobusy, wyposażone w informacje dźwiękowe jak i wyświetlacze przystanków. Podróżowanie po wyspie jest łatwe i przy okazji bardzo przyjemne. Czasem przy dużym tłoku, kierowca nie wpuszcza nowych pasażerów, ale my mieliśmy to szczęście, że nasz nocleg usytuowany był w pobliżu dworca, dzięki czemu bez problemu łapaliśmy się na wszystkie połączenia. Kierowcy są bardzo pomocni i sympatyczni. Zdarzyło nam się widzieć, jak jeden z nich wysiadł z autobusu i pomógł turystce kupić bilet na przystanku.

malta czerwony zabytkowy autobus

10. Najbardziej imponował nam… język! Na Malcie są dwa języki urzędowe – maltański i angielski. Co za tym idzie, nie powinno nas dziwić powszechne używanie języka angielskiego, ale i tak było to dla nas niezwykłe. Wiecie jak to jest w komunikowaniu się w różnych częściach świata. Często można liczyć jedynie na podstawowe wskazówki i na potęgę gestów i mimiki 😉 A tu? A tu wszyscy – młodzież, dzieci i staruszkowie – swobodnie posługują się dwoma (jakże różniącymi się) językami (choć ponad 80% przyznaje, że woli mówić po maltańsku).

malta bugibba angielski

11. Największe rozczarowanie – Marsaxlokk. Dla Jarka. Magda się pod tym nie podpisuje i twierdzi, że nie ma niczego, co mogłaby wpisać w tym punkcie. No, może jedynie pomoc PZU w ramach wykupionego ubezpieczenia, ale to przecież nie wina Malty…

malta marsaxlokk wioska

M.

Sprawdźcie również:

Malta na zdjęciach

Ta`Qali czyli Malta na wynos

Dom do wynajęcia na Malcie i innych 24 popularnych europejskich wyspach


  1. Plaża Ghajn Tuffieha Bay krajobrazowo przypomina nieco południe Albanii, a dokładniej tamtejszą riwierę. Ślicznie!
    Wioska Popeye’a – faktycznie kicz, ale wygląda tak uroczo, że pewnie sama chętnie bym ją odwiedziła. Bo jednak w kiczu jest coś ciekawego i zabawnego 😉

  2. Zgadzam się z pkt. 1,2,3,8 i 9. Dodałabym jeszcze najpiękniejsze widoki z klifów w okolicach Golden Bay i Ghajn Tuffieha Bay. Znalazłam tam mało turystyczną ścieżkę (góra za hotelami) i odkryłam przepiękny widok.

  3. Bardzo fajne podsumowanie, szczególnie do gustu przypadł mi błękit oceanu i nierozebrane miasteczko Popeya’a – to chyba stały element rozwoju turystyki, wszakże mamy też Hobbiton w Nowej Zelandii czy Tatooine w Tunezji:-).

  4. Mi się udało jeszcze załapać na te stare żółte autobusy 🙂 Na Malcie byłam chyba w sieprniu i spałam w małym namiocie 2ce… wyobrażacie to sobie? Fajnie popatrzeć na Wasze zdjęcia i powspominać 🙂

  5. Coś czuję, że to może być moje miejsce! 🙂 Klify i Mdina na pierwszym miejscu, ale wszystkie propozycje bardzo zachęcające. Jeszcze Malty w planach nie mam, teraz pora na Cypr, ale jeżeli się uda znaleźć jakieś tanie bilety to może i w tym roku Maltę zaliczę 🙂 A ile dni mniej więcej trzeba przeznaczyć na poznanie całej wyspy?

    • Nam wystarczyło spokojnie 7 dni 🙂 Na wrzesień widziałem ostatnio sporo tanich biletów. Cypr też fajny i najlepiej zrobić sobie bazę wypadową w Pafos 🙂

  6. Na Malcie jeszcze nie byliśmy, ale to nasz plan na ten rok. I trochę wstyd mi przyznać,ale nie wiedziałam że jest taki język jak maltanski… 🙂

    • Cykneliśmy tylko fotkę i uciekaliśmy 😉 Najbardziej zapamiętałem, że przez pół godziny pobytyu, piosenka tytułowa z bajki leciała przez… cały czas!

  7. Przypadki są najlepsze. Wtedy trafiają się najciekawsze podróże, zazwyczaj w miejsca, których wcześniej nawet nie rozważaliśmy 🙂
    Malta jeszcze przede mną. Ale po Waszych zdjęciach stwierdzam, że na pewno muszę trafić do Mdiny i koniecznie przejść się klifami Dingli.
    Pozdrawiam!

  8. Jeszcze nie byłam, ale dużo dobrego słyszałam o tym kraju… Kilka lat temu na wakacje wybrała się tam moja rodzina i już wtedy byłam zachwycona zdjęciami. Na pewno musze tam dotrzeć i ja 🙂

  9. Kiedyś o mały włos znalazłabym się na rocznym stypendium na Malcie. Ale wtedy wolałam Portugalię! No i jakoś do tej pory nie znalazłam okazji żeby tą Maltę odwiedzić… Czas to zmienić! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *