Portugalski spełniacz obietnic

Spełniacz Obietnic to człowiek, który – parafrazując klasyka – jest mężczyzną pracującym, żadnej pracy się nie boi. Albo: chcieć to móc. Lub też: dla chcącego nic trudnego. Pasujących przysłów jest więcej niż przedstawicieli tej tajemniczej profesji. Póki co zajęciem tym para się jedna osoba na całym świecie. Pan Carlos Gil to odpowiedź na potrzeby pielgrzymów. Pielgrzymów chcących, ale nie mogących 😉 Bez względu na przyczynę, po ustaleniu adekwatnego wynagrodzenia, Pan Gil chętnie uda się w intencji nie mogącego pielgrzyma do miejsca wybranego przez niego celu wędrówki. Halo halo, odkupienie win w promocyjnej cenie, już od 2,5 tysiąca dolarów! 
Od 13 maja kościół katolicki będzie świętował 98-lecie objawień fatimskich. Wtedy także, jak co roku, tysiące osób wyruszą w pielgrzymkę do Fatimy. Jedni postawią na dostępne środki transportu, inni wsiądą na rowery, a jeszcze inni przybędą na piechotę.
Będą oni codziennie na kolanach okrążać Plac Modlitw, aby odpokutować złe uczynki. Nie wszyscy jednak mają dość czasu lub odwagi, by udać się w to mistyczne miejsce. I właśnie dla takich osób z pomocą przychodzi tajemniczy spełniacz obietnic – człowiek, który pielgrzymuje w czyjejś intencji. Jak do tej pory, w Portugalii jedna osoba podjęła się wykonywania, tego, bądź co bądź, budzącego kontrowersje zajęcia. Niejaki Carlos Gil, jeszcze jakiś czas temu średnio co miesiąc wyruszał pieszo z Lizbony do Fatimy, a dwa razy do roku pielgrzymował do Santiago de Compostela. Strona internetowa zdradza, że cena takiej usługi zaczyna się od 2500 dolarów.
I tu zaczyna się też trochę nasz problem, czy Pan Carlos Gil nadal uprawia swoją sztukę? Strona internetowa podaje, że ostatnia pielgrzymka odbyła się w 2009 roku. Niestety nasza znajomość (czytaj nieznajomość) portugalskiego nie pomaga w odkryciu tej tajemnicy. Już za 2 lata będziemy obchodzić 100-lecie objawień fatimskich, może to spowoduje, że spełniacz obietnic ujawni się podczas wykonywania nowych zleceń 😉

M.

Od obietnic niedaleko do marzeń. Sprawdźcie naszą listę do spełnienia:

Tubywalcza lista marzeń

Photo credit: Beyond Forgetting / Photo / CC BY


  1. No prosze! Na Boliwijskich cmentarzach, mozna wynajac dzieci i osoby niepelnosprawne, by pomodlily sie za naszych bliskich. Ale nigdy nie slyszalam o kims, kto za ciebie moze wybrac sie na pielgrzymke:) Ciekawe, ile osob skorzystalo z uslug tego pana?

    • Wydaję mi się, że to niezły sposób na biznes ale czy duchowo przez to ktoś na tym korzysta, również bym się zastanawiał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *