Klasyczna włoska pizza – przepis

Pierwsza pizza, którą było dane mi zjeść pojawiła się kilkanaście lat temu, w okresie, kiedy, jako bajtel, wakacje spędzałam na wsi, a do bycia prawdziwym żółwiem ninja brakowało tylko tego przysmaku. Ciocia podjęła się wyzwania i przygotowała dla nas… kilkucentymetrowy drożdżowy placek w prostokątnej formie do ciasta, pokryty wieloma dodatkami. Myślałam, że jem najprawdziwszą pizzę, ale teraz wiem, ze do tej prawdziwej wiele jej brakowało.

Włoską kuchnię znają wszyscy. Wiele osób uważa ją za swoją ulubioną. My także śmiało możemy się pod tym podpisać. 9 lutego możemy uznać za nasze małe święto, gdyż wtedy Pizza obchodzi swój Międzynarodowy Dzień. Zdecydowanie chcemy uczcić to święto! 🙂

Pizza zapewnia ten komfort, że możemy ją przyrządzić dokładnie tak jak lubimy. Na cienkim albo grubym cieście, z kilkoma dodatkami lub urządzając sprzątanie lodówki, z oliwą, sosami lub bez.

W pierwszej kolejności mamy dla Was przepis zbliżony do tradycyjnej pizzy. Nie będziemy czarować, że nasza propozycja to klasyczne włoskie danie, gdyż potrzebowalibyśmy do niego klasycznych włoskich składników oraz klasycznego włoskiego pieca. W związku z tym, korzystając z tego, co możemy znaleźć na polskich sklepowych półkach, przygotujemy interpretację jednego z najbardziej znanych włoskich klasyków, a będzie to pizza Margherita.

Przepis na pizzę o średnicy około 30 cm:

ciasto (składniki powinny być w temperaturze pokojowej):

– 150 g (szklanka) mąki (użyłam typu 550)

– 90 ml (1/3 szklanki) letniej wody

– 8 g świeżych drożdży

– łyżeczka oliwy

– szczypta cukru

– szczypta soli

sos:

– 1/4 puszki pomidorów

– łyżeczka oliwy

– szczypta soli

pozostałe składniki:

– 65 g startej mozzarelli

– kilka/ kilkanaście liści świeżej bazylii

– wg uznania: suszona bazylia

– oliwa do polania

Z podanych składników odlać 1/3 szklanki wody, połączyć ją z cukrem, drożdżami i łyżką mąki (rozczyn przygotowuję od razu w dużej misce, do której potem dodaję pozostałe składniki). Odstawić w ciepłe miejsce, aż rozczyn urośnie (około 10 minut).

Do rozczynu dodać część mąki i pozostałe składniki i… podkasać rękawy albo zaprosić silnego mężczyznę, który pomoże w wyrabianiu (panowie lubią mieć w swoim repertuarze dania popisowe, a pizza świetnie będzie na tej liście wyglądać). Wyrabianie to ważny moment w przygotowaniach i powinno trwać nawet kilkanaście minut, czyli do momentu aż ciasto stanie się elastyczne i gładkie. Podczas wyrabiania stopniowo dosypujemy resztę mąki (starajmy się nie przekraczać podanej ilości, gdyż ciasto będzie wtedy zbite i ciężkie).

Po wyrobieniu przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do momentu, kiedy podwoi swoją objętość (mniej więcej godzinę).

Czas potrzebny na wyrastanie przeznaczamy na przygotowanie sosu i pozostałych składników.

Podgrzać oliwę, dodać pomidory i sól. Gotować na małym ogniu, aż się zredukuje i mocno zgęstnieje (zbyt wodnisty sos rozmiękczy ciasto).

Wyrośnięte ciasto przełożyć na formę do pieczenia (piekę na papierze, ale wystarczy też posmarowanie blachy oliwą). Uformowaną kulę rozciągnąć, nadając jej kształt koła i formując delikatne ranty. Posmarować pizzę sosem (posypuję szczyptą suszonej bazylii) i posypać mozzarellą.

Włożyć do piekarnika rozgrzanego do maksymalnej temperatury i piec, aż pizza będzie miała zarumienione ranty (około 10 minut). Po wyjęciu posypać świeżymi liśćmi bazylii i polać oliwą.

Ciekawostka: Najpopularniejsza pizza, do której spróbowaliśmy się zbliżyć w dzisiejszym przepisie, została nazwana ponad 100 lat temu na cześć królowej Włoch, Małgorzaty Sabaudzkiej. Podczas wizyty w Neapolu, tamtejszy piekarz gościł królową plackiem we włoskich barwach narodowych, gdzie zielony to bazylia, biały – mozzarella, a czerwony – pomidory. Piekarz uznał, że na królewskiej uczcie nie wypada podawać czosnku, więc oryginalny przepis jak i nasza interpretacja go nie posiadają, ale, jeśli nie możecie się oprzeć i chcecie go dodać… Śmiało! Przetestowaliśmy już wiele wariacji tego dania i ani czosnek, ani żaden inny dodatek, naszym zdaniem, nie umniejsza królewskości tego… omomom… przysmaku.

M.

Jeśli lubicie włoskie klimaty, koniecznie przeczytajcie nasze historię z Włoch:

Palermo w dwa dni

Erice. Z głową w chmurach

Trapani? Nuda, Panie!

Bolonia – 5 powodów by się tam wybrać

Ciekawostka dla wszystkich, którzy chcieliby zamieszkać we Włoszech:

Domy za 1 Euro. Włoski sen?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *