ile czasu zajmuje prowadzenie bloga glowna

Ile czasu zajmuje prowadzenie bloga?

Jednym z pytań, na które bardzo często odpowiadam jest to, ile czasu zajmuje prowadzenie bloga. Co ciekawe, na ogół pyta się o prace związane z promocją, pozycjonowaniem i szukaniem tematów do pisania. Rzadko kto jednak pyta, ile czasu zajmuje zrobienie wpisu. Chcecie wiedzieć?

Pomysł na wpis zrodził się, a jakże… na imprezie. Między kuflami kolega, zapytał mnie:

– Jarek, właściwie to ile czasu poświęcasz na zrobienie wpisu?

– Hmm, to zależy od tego, o czym piszę. Ale to ciekawe, nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

Zatem kolego Krzysztofie, jeśli jesteś nadal ciekawy to przemyślałem temat nieco bardziej i postaram się przedstawić temat jak najlepiej.

ile czasu zajmuje prowadzenie bloga wpis

Póki co na moim blogu znajdziecie 5 kategorii wpisów. Oprócz tego, że każda z nich traktuje o czymś innym, to praca w poszczególnych działach nad wpisami różni się diametralnie. Działy poradciekawostek to działy stosunkowo najłatwiejsze do obsługi, całkiem przyjemne do pisania, a tematy do pozyskania raczej ogólnodostępne. Tutaj raczej ameryki nie odkrywam i często posiłkuję się tym, co już jest. Siłą rzeczy zajmuje to często mniej niż godzinkę (info o tanich lotach, imprezach) po te kilkugodzinne (wszelkie poradniki taniego latania, spania, itp.) Brzydko mówiąc, zbieram wszystko do kupy i opisuję 😉

Można przekornie powiedzieć, że relacje zajmują najwięcej czasu. Wszakże to czas od przygotowania wyjazdu, „wyciskanie miejsc” do cna i tworzenie wpisów. Zajmijmy się jednak tymi ostatnimi. Przygotowanie takich wpisów jest o tyle czasochłonne, że podczas podróży nie robię notatek. Wracam, zaczynam oglądać zdjęcia i odświeżam pamięć. Mówią, że dobre historie i ciekawe miejsca zapamiętują się same. Coś w tym jest. Ale jak to jest z tym wpisem? Ustalam formułę wpisu, oglądam/obrabiam zdjęcia i zaczynam pisać. Tutaj bywa różnie. Czasami w poszukiwaniu jednej informacji, która wywietrzeje z głowy spędzam kilka godzin na Googlach 😉 Poza tym wracam do przewodnika, miejscowych zdobyczy z informacji turystycznej i staram się przekazać wszystkie istotne informacje.

Ostatnią kategorią wpisów są muzyczne spacery. Najfajniejsze jest to, że w ogóle nie była planowana. Kiedyś na początku prowadzenia bloga (zacząłem na początku tego roku) napisałem gdzieś, że ciągle szukam swojego miejsca w internecie. Muzyczne spacery to jeden z efektów takich poszukiwań. I jak się okazało jedno z najcenniejszych znalezisk. Może właśnie dlatego, że to kategoria, która zajmuje mi najwięcej czasu i – zaryzykuję – sprawia najwięcej przyjemności. Najbardziej do tej pory namieszał wpis o Ryśku Riedlu. Udostępniło go sporo osób na Facebooku, kilka dużych portali (np. Teraz Rock) i innych użytkowników. Ile trwały prace nad wpisem? Długo! Ale opłacało się.

Na początek obejrzałem film „Skazany na bluesa” oraz dokument „Siemacie ludzie” z paluchem na spacji w celu pauzowania, podczas którego robiłem notatki lub oglądałem dokładnie kadry, próbując rozpoznać miejsce. Do tego doszło obejrzenie chyba wszystkich możliwych wywiadów o Riedlu, do których jest dostęp na YouTubie. Przeczytałem biografię Skaradzińskiego „Rysiek” oraz książkę „Dżem. Ballada o dziwnym zespole”, również tego autora. Przejrzałem forum Dżemu, tyskie fora i teksty piosenek oraz googlałem setki kombinacji „Rysiek + Tychy”. Nękałem też znajomych czy czegoś nie słyszeli. Myślę, że samo przygotowanie się do wpisu zajęło około 2 tygodni, kolejny dzień trzeba dodać na wyjazd do Tychów w celu zrobienia zdjęć i kilka godzin na ich obrobienie. W końcu samo pisanie, które też zajmuje kilka godzin. W tych wpisach często opisuję ludzi, a nie miejsca, więc powrót do jakiejś myśli wymaga sporego wertowania w głowie. Najważniejsze jednak, że warto było. Dla swojej satysfakcji i ku uciesze czytelników 🙂

Poza tym cały czas z tyłu głowy galopuje setki przemyśleń na temat ciągłego ulepszania czegoś na blogu. Na koniec filozoficznie – z prowadzeniem bloga jest trochę jak z osobą, którą się kocha – chociaż nie zawsze przy niej jesteś, to myślami od tego nie uciekniesz.

Stworzenie tego wpisu zajęło mi około 1,5 godziny, wypicie 2 herbat i przegryzienie kanapki 😉

Już wiecie, ile czasu zajmuje prowadzenie bloga? 🙂

J.


  1. Ciekawa sprawa! Sama pisałam o tym ostatnio na blogu, ale nieco w innym kontekście. Mimo, że działów mam o wiele mniej, ostatnio wyliczyłam, że napisanie postu wraz z obróbką zdjęć zajmuje od 3 do nawet 8 godzin. i to wszystko po godzinach. Należy się, nam blogerom, medal 😉 #BrawoMy

  2. Nie mam pojęcia ile czasu mi to zajmuję, bo same wpisy powstają gdzieś na kolanie, pomiędzy jedną rzeczą a drugą… nigdy nie liczyłam.

    Twoje muzyczne spacery są super! – jak widać warto się przygotowywać 😉

  3. Tak naprawdę nigdy tego nie liczę, nie liczyłem. Ale jeżeli ktoś się przykłada do prowadzenia bloga- napisania wpisu, dobrania i ewentualnej obróbki zdjęć to niekiedy może to zająć naprawdę sporo czasu do kilku godzin, a jeśli post jest obszerniejszy to i z przerwą 2 dni.

  4. Myślę, że osoby, które nie prowadzą bloga nie mają pojęcia, że to zajmuje tyle czasu. A im nasz blog jest bardziej znany tym dostaje się coraz więcej maili, trzeba odpowiadać na komentarze itd itp. Dla mnie to super przygoda, ale w sumie nie poszłam do pracy na pełny etat, żeby bloga prowadzić. Dobrze, że mam oszczędności i delikatne wsparcie rodziców jako studentka. Nie wiem co będzie za rok 😛

    • Dobrze wykorzystaj ten czas Kinga! Nam zdarzają się konflikty interesów między pracą a hobby i czasami skutecznie blokuje niektóre działania. Wyciskaj zetem blog do cna!

  5. Ojjj, ciekawe wyliczenie. Ja dokładnie nie potrafię obliczyć, ile zajmuje mi zrobienie jednego wpisu. Czasem zdarza się, że zepnę się w sobie i udaje się wszystko zrealizować w 3 godziny, czasem człowiek siedzi, myśli…i nic.
    Ale generalnie działam tak, że mam kilka rozgrzebanych wpisów, nad którymi pracuję jednocześnie. Zaczynam pisać i czekam na wenę. Czasem zdarza się, że do jakiegoś wpisu wracam po miesiącu, bo coś mi się przypomni i dzięki temu mogę z nim finiszować i publikować 😉

    Pozdrawiamy 🙂

    • Ciekawy system pracy. My mamy tak, że raczej jeden temat opisujemy i dopóki go nie zakończymy nie ruszamy nic innego. Może jedynie poza wymyślaniem tematów na kolejny wpis. Co do długości pisania, nie ma nic gorszego niż ciągle migający kursor na ekranie pustej strony 😉

  6. Ja i blogowanie to bardzo długa historia! Wreszcie, po wielu latach stworzyłam swoją stronę, z której jestem bardzo dumna. Jej stworzenie zabrało mi kilka miesięcy, no i długo myślałam, jak te wszystkie moje pasje połączyć i umieścić na stronie, aby wszystko ładnie do siebie pasowało. Później przyszło kopiowanie (wraz z poprawkami) wpisów z poprzedniego bloga, co zajęło sporo czasu. Wreszcie przyszedł czas, kiedy zaczęłam pisać nowe posty i w zasadzie nie ma reguły. Raz pisze się szybciej, raz wolniej, też to zależy od weny. Pod wpływem emocji mogę napisać ze trzy wpisy jednego dnia, a czasem też czekam długie dni, zanim coś wpadnie mi do głowy. I wiadomo, zależy o czym się pisze. Relacje zajmują wiele czasu. Wtedy otwieram swój dziennik podróżny, przewodnik, przeglądam zdjęcia i odtwarzam, by przekazać historie jak najwiarygodniej. 🙂 Ale już na pewno najdłużej zajmuje renderowanie filmów 😀

    Pozdrówka!

    • My zdecydowaliśmy się dopiero na początku roku żeby zacząć pisać. Trochę tego żałujemy bo wiele fajnych miejsc poniekąd odeszło w niepamięć. Z drugiej strony to zawsze okazja żeby je odwiedzić ponownie. Podobnie jak u Ciebie, pisanie wpisów przychodzi raz łatwiej, raz trudniej. To zależy, tak jak piszesz od emocji.

  7. A wiesz, że mi zazwyczaj więcej czasu zajmuje obróbka zdjęć niż pisanie? Piszę jakąś godzinę, dwie godziny – no maksymalnie trzy. A obrabiam zdjęcia co najmniej 2 godziny. Do tego robię grafikę, potem sprawdzam tekst raz i drugi. No i promocja. Kolejne dwie godziny. Co ciekawe tekst jest o wiele lepszy niż zdjęcia, więc nie wiem, ile bym je musiała obrabiać, by wyglądały, tak jakbym chciała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *