cieszyn/czeski cieszyn

Cieszyn śladami Jaromira Nohavicy

Cieszyn śladami piosenki „Těšínská” chodził za mną od dawna i na początku właśnie taki miał być tytuł wpisu. Zawsze lubiłem to miasto, ale po odkryciu Nohavicy patrzę na to miejsce inaczej. Im bardziej wsłuchiwałem się w jego piosenki, tym bardziej chciałem je odkryć na nowo. Cieszyn oraz Czeski Cieszyn to bardzo ważne miasta dla Jaromira. Przespacerujcie się koniecznie ze słuchawkami na uszach.

„Gdybym się urodził przed stu laty
w moim grodzie,
U Larischów dla mej lubej rwałbym kwiaty
w ich ogrodzie.”

Takimi słowami zaczyna się piosenka, która zainspirowała mnie do stworzenia tego wpisu. Od tego miejsca również zaczniemy zwiedzać Cieszyn. No to zaczynamy 😉
Ogród Larischów to zapewne dzisiejszy Park Pokoju znajdujący się przy ul. Regera. Do parku przylega Muzeum Śląska Cieszyńskiego, które kiedyś było rezydencją hrabiego Jana Larischa.

Cieszyn Park Pokoju

Stąd udajemy się na rynek. Z tym miejscem wiążą się dwie historie związane z Jaromirem Nohavicą. Pierwsza to bardziej anegdota. Otóż do 1989 roku z powodów politycznych nie wolno było przekraczać granicy. Podobno kiedy złagodzono przepisy paszportowe niemal tego samego dnia artysta wraz z żoną i dziećmi odwiedził polski Cieszyn, w celu wypicia kawy na rynku. To musiało być straszne uczucie tyle lat patrzeć na miasto po drugiej stronie rzeki i nie móc go zobaczyć.

Cieszyn ratusz

Druga historia wiąże się ze zlikwidowanymi tramwajami. Do 1921 roku kursowały z rynku w polskim Cieszynie do dworca w Czeskim. Informacje na ten temat znajdziemy w słowach piosenki:

„Tramwaj by jeździł pod górę za rzekę,
słońce wznosiło szlabanu powiekę…”

Cieszyn tabliczka tramwaj

Z rynku na most Przyjaźni dojdziemy ulicą Głęboką. Po jego przejściu warto na moment zejść nad rzekę. Widać stamtąd wystającą ponad drzewa Wieżę Piastowską. Oglądał ją też niemal codziennie Nohavica z okien swojego mieszkania na ul. Zelenej, marząc, żeby zobaczyć polski Cieszyn.

Cieszyn Olza

Po wejściu z powrotem na most Przyjaźni, znajdziemy się na ul. Głównej (czes. Hlavni trida), czyli dawnym Sachsenbergu. Odwołanie do tego miejsca również pojawia się w piosence:

„Mieszkalibyśmy na Sachsenbergu,
w kamienicy Żyda Kohna…”

Cieszyn Hlavni Trida

Przechodząc kilkaset metrów ulicą Główną, również natkniemy się na miejsce z piosenki – drukarnię.

„Gdybym sto lat temu się narodził,
byłby ze mnie introligator
U Prochazki bym robił po dwanaście godzin
i siedem złotych brał za to…”

Cieszyn drukarnia

Tutaj też kończy się nasz spacer. Warto jednak podejść kawałek dalej i posilić się „U Huberta”, żeby nabrać sił na powrót.

A gdyby ta trasa okazała się dla Was za krótka lub chcielibyście zobaczyć dużo więcej Cieszyna to nie zapomnijcie:

– o Studni Trzech Braci (wystarczy odbić idąc naszą trasą, w lewo z ul. Głębokiej na ul. Sejmową)

Cieszyn studnia

– Cieszyńska Wenecja (schodzimy po schodach przy studni i szukamy ul. Przykopa)

Cieszynska wenecja

– Wzgórze Zamkowe (idąc ul. Przykopa wyjdziemy w okolicach Zamku – warto wejść na Wieżę Piastowską i podziwiać Cieszyn z wysokości)

Cieszyn Tubywalcy
Cieszyn 20 zł

– Cmentarze Żydowskie na Hażlaskiej (z mostu Przyjaźni idziemy ul. Zamkową, aż dojdziemy do ronda i tutaj szukajcie Hażlaskiej). Może to właśnie tutaj pochowany został żyd Kohn z piosenki?

Cieszyn Cmentarz żydowski

J.

Sprawdźcie również:

Tychy śladami Ryszarda Riedla

Kraków w piosenkach, które znasz

Mysłowice śladami Artura Rojka

Chorzów śladami Mirka Breguły

Zwykłe niezwykłe miejsca w Katowicach

Bytom śladami Karin Stanek

Festiwale muzyczne w Polsce w 2017


  1. Cieszyn jest urokliwy, ale gdy miałam okazję go odwiedzić bardzo daaaaawno temu, to nie wyglądał aż tak ładnie. Widać zainwestowane tam fundusze, które nieco poprawiły jego wygląd.

  2. podbijam pytanie Sądeckiego Włóczykija – co to za różowy stworek? Przez Cieszyn tylko przejeżdżałam, ale już któraś osoba zachwala jego uroki więc może pora się tam zatrzymać na dłużej i „zgubić” się w jego uliczkach

  3. Cieszyn je moc krásné město, které má duši. Mám štěstí, bydlím v jeho české části.

  4. Fajny pomysł na podróże. Mnie chyba brakuje kreatywności, żeby podążać śladami piosenek, filmów czy innych podobnych 🙂

  5. Z Cieszyna mam trochę znajomych ze studiów, więc można powiedzieć, że nie jest on mi tak daleki. Jednak nigdy tam nie byłam i fajnie było zobaczyć go u Ciebie. Wygląda dość urokliwe. Mam nadzieję, że znajdzie się okazja, by zwiedzić to miasto 🙂

  6. ah! no i Nohavicę znam i również bardzo lubię, poczucie humoru zdecydowanie trafia w moje. pewnie znane, ale warto wspomnieć, że Artur Andrus nagrał łódzką wersję Nohavicy 😉

  7. Świetny pomysł na spacer. Mój znajomy przekładał piosenki Nohavicy na polski, dzięki czemu mogłam zrozumieć, o czym śpiewa. Będę w ten weekend w Cieszynie, i aż się przejdę tą trasą. p.s. o aniołach jego piosenki i tak najpiękniejsze 😉

    • Zapraszam do skorzystania z tego przewodnika 🙂 Ja swoje apogeum fascynacji osiągnąłem kiedy już na sam koniec usiadłem nad Olzą na ławeczce przy moście i odpaliłem Tesinską 🙂

  8. Na stronie muzeum cieszyńskiego można obejrzeć wirtualną wersję wystawy Těšínská – klikając dwukrotnie na zakładkę ‚Wystawa/Vystava’ na stronie:
    http://www.tesinska.muzeumcieszyn.pl/
    A przy tym posłuchać zapisu audio ze spotkania JN i Artura Andrusa u Larischów: po lewej na tej stronie – ‚Posłuchaj spotkania JN + AA’ – kliknąć należy w mały kwadracik i mamy podkład, muzyczny również 🙂

  9. Bardzo lubię Nohavicę, szczególnie jego utwór Sarajewo, w obecnych czasach funkcja barda, mam wrażenie zanikła, a szkoda, bo czasem przyjemniej posłuchać niż niejednej wspołóczesnej piosenki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *